Autor:Chemik Police
  19.03.2018 godz. 14:26  |   41

Berenika Tomsia: telefon z propozycją


Berenika Tomsia podpisała kontrakt z Chemikiem Police. Atakująca pojawiła się w składzie meczowym już w niedzielnym meczu z Developresem Rzeszów.

Tomsia miniony dla niej sezon ligi włoskiej spędziła w Lardini Filottrano, jedenastej ekipie ekstraklasy.

- Sezon zaczęłyśmy bardzo źle, niewiele nam wychodziło. Z biegiem czasu jednak rozkręcałyśmy się, grałyśmy bardziej jak zespół. Puściły nerwy i więcej wychodziło. Ktoś wyliczył, że gdyby patrzeć na drugą połowę sezonu, to byłybyśmy na czwartym miejscu. Szkoda pierwszych miesięcy, bo wynik mógłby być zupełnie inny – zapewnia.

Po ogłoszeniu informacji o transferze w naszych mediach społecznościowych pojawiło się sporo pytań o dyspozycję fizyczną Bereniki.

- Dopiero skończyłam sezon, we wtorek robiłam ostatnią siłownię, więc jestem w rytmie treningowym. Minus to trudna podróż do Polski, bo jadę autem sama, dosłownie nie wiem ile kilometrów. Na pewno za dużo! W drodze co prawda towarzyszył mi pies, ale on chyba mnie nie zmieni za kółkiem. Jechałam do Rzeszowa i byłam w składzie meczowym i na pewno przydałam się jako ewentualna zmiana, ponieważ na tę chwilę Chemik nie miał żadnej skrzydłowej na ławce rezerwowych. Jeśli będę potrzebna, to pojawię się na boisku, jeśli trener uzna, że potrzebuję spokojniejszego wprowadzenia – też dobrze – zaznacza.

Włoski zespół Tomsi nie zakwalifikował się do fazy play off i skończył rozgrywki ligowe w marcu.

- Pierwszy raz w życiu skończyłam sezon tak wcześnie. Trochę dziwnie się czułam, że jest marzec, a już po graniu. Dostałam telefon, czy chciałabym dołączyć do Chemika. Uznałam to za świetne rozwiązanie, bo chcę dograć sezon do końca. Nigdy nie byłam w takiej roli, ale w życiu wszystkiego trzeba spróbować. Większość dziewczyn z Chemika znam, dlatego nie będzie problemu z wejściem do drużyny – mówi.

Nowa atakująca Chemika ostatni raz na polskim parkiecie widziana była w sezonie 2013/14.

- Ostatni raz w Polsce grałam za czasów Legionovii. Chyba nie spodziewałam się, że wrócę w najbliższej przyszłości, ale życie potrafi zaskoczyć. Wracam niby tylko na trochę ponad miesiąc, ale cieszę się, że zagram w polskiej lidze chociaż tyle – kończy.

 Przejdź do forum (41)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

...
...

Newsletter

POBIERZ NASZĄ APLIKACJĘ

Jedziesz samochodem? Nie możesz oglądać meczu, ale z chęcią posłuchasz na żywo?

Pobierz naszą aplikację mobilną z funkcją czytania wyniku!

Na dodatek będą go podawać Karol Kłos z PGE Skry Bełchatów i jedna z największych gwiazd kobiecej siatkówki ostatnich lat – Ania Werblińska. Pobierz, posłuchaj, kibicuj PlusLidze i Lidze Siatkówki Kobiet.

 
 
 
sponsorzy
media
partnerzy

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij